header
 

Darowizny planowane a AWR

Darowizny planowane a AWREd Reid, dyrektor Sekretariatu Szafarstwa adwentystycznego Wydziału Północnoamerykańskiego, po przejściu na emeryturę postanowił wstąpić w szeregi Światowego Radia Adwentystycznego (ang. AWR) jako niepełnoetatowy pracownik. W 2011 roku przemierzył wzdłuż i wszerz Amerykę, dzieląc się z radiowymi sympatykami swoją wiedzą na temat szafarstwa, a także służąc pomocą przy podejmowaniu dalekosiężnych decyzji finansowych.

 

Napisał brat pięć książek o bliskim przyjściu Chrystusa. Dlaczego Adwentyści Dnia Siódmego przywiązują do tego wydarzenia tak dużą wagę?

 

W latach 1844–1863 wielu wierzących z różnych wyznań sięgnęło po Biblię, aby lepiej zrozumieć jej nauki dotyczące zbawienia i proroczej chronologii. Odkryli, że coroczne święta i uroczystości starotestamentalnej służby świątynnej ilustrowały działania Boże w historii zbawienia oraz że ludzkość żyje w czasach końca. Zarówno Stary, jak i Nowy Testament zapewniały, że Jezus przyjdzie po raz drugi. Adwentyści zrozumieli, że jak Jan Chrzciciel zapowiadał pierwsze przyjście Chrystusa, tak Boży Kościół czasów końca ma zapowiadać zbliżające się powtórne przyjście. Dzisiaj uznajemy, że wielka prorocza oś czasu dobiegła końca i podane przez Jezusa znaki wypełniają się na naszych oczach.

 

Jedna z brata książek, Faith and Finances (Wiara i finanse), to złożone z dwunastu części studium ukazujące biblijne zasady gospodarowania pieniędzmi. Jaką najlepszą radę finansową, zgodną z naszym adwentystycznym zrozumieniem szafarstwa, dałby brat naszym czytelnikom?

 

Taką, że Bóg jest właścicielem wszystkiego (zob. Ps 24,1), a my jesteśmy zarządcami tego, co nam powierza. Kiedy umrzemy, nic ze sobą nie weźmiemy (zob. 1 Tm 6,7), musimy więc umieć poprzestawać na Bożych błogosławieństwach i być gotowi rozliczyć się z nich, kiedy nasz czas się skończy. Gdy Jezus powróci, będziemy musieli zdać sprawę z wykorzystania środków, którymi dysponujemy. Naszym celem zatem jako oddanych chrześcijan jest, póki nasz Pan nie przyjdzie, przynosić królestwu Bożemu zyski, obracając tym, co Bóg nam daje – czasem, talentami, świątynią ciała, bogactwem. Wierność w finansach pomaga nam umocnić wiarę w Boga jako naszego Wielkiego Darczyńcy.

 

Jak się ma do tego służba radiowa AWR?

 

AWR traktuje poważnie nakaz głoszenia ewangelii. W połączeniu z naglącą potrzebą czasów końca pracownicy AWR mają więc silną motywację, aby pomóc nieść adwentystyczne orędzie każdej żyjącej osobie na ziemi w jej własnym języku. Obietnica z Ewangelii św. Mateusza 24,14 wzywa AWR do pracowitości w niesieniu Dobrej Nowiny światu i zachęca wyznawców do wspierania tego ważnego dzieła.

 

Dlaczego wybrał brat pracę akurat w AWR? Przecież tyle w Kościele różnych możliwości?

 

Z kilku powodów. Podoba nam się z żoną to, że przy stosunkowo niewielkiej obsadzie – niespełna 30 pełnoetatowych pracowników na całym świecie – AWR obejmuje zasięgiem praktycznie całą kulę ziemską. Dalej, radio było głównym czynnikiem, dzięki któremu moja rodzina poznała Jezusa. Mieszkaliśmy w miasteczku drwali na północy Kalifornii, gdzie nie było adwentystów. Fale eteru zawitały pod nasz dach i przyniosły nam nadzieję, która jest dziś nam tak bliska. Kiedy więc pomyślę o tych wszystkich domach na świecie, do których dociera AWR, po prostu modlę się o pozytywny oddźwięk ze strony rodzin takich jak moja. Wreszcie, kiedy sporządziliśmy z Kathy nasze testamenty, uczyniliśmy AWR jednym z głównych beneficjentów. Postanowiliśmy jednak, że nie chcemy pomagać AWR dopiero po naszej śmierci, więc cieszymy się, mogąc przeznaczać na nie czas i środki już teraz.

 

Jakie powody wspierania AWR podają sympatycy rozgłośni, których brat odwiedza w domach i na różnych uroczystościach?

 

Ludzie lubią brać udział w czymś wielkim, w czymś, co w ich opinii zmienia życie ludzi na całym świecie. Zdaniem darczyńców inwestowanie w AWR dobrze się zwraca, bo ich środki wędrują bezpośrednio na zwiastowanie światu ewangelii. Ludzi inspirują też osobiste świadectwa i cudowne historie słuchaczy. Wielu chętnie wspiera AWR także dlatego, że chce zobaczyć, jak ewangelia wędruje na cały świat, bo dzięki temu Jezus będzie mógł wkrótce powrócić.

 

Jakie pytania na temat AWR często od nich brat słyszy?

 

Niektórzy pytają, czy AWR to niezależna, czy też wewnętrzna służba Kościoła. Wyjaśniam im, że AWR to międzynarodowa służba radiowa Generalnej Konferencji, pełniąca niezwykle ważną rolę w globalnej strategii misyjnej naszego Kościoła.


Inni pytają, czemu używamy fal krótkich w dobie smartfonów i telewizji. Mało kto wie, że radiofonia krótkofalowa to okno na świat dla 2/3 mieszkańców ziemi. Na obszarach bardziej zurbanizowanych AWR wykorzystuje też modulację amplitudową (AM) i modulację częstotliwości (FM). Tam, gdzie chrześcijaństwo nie cieszy się przychylnością, radia można słuchać dyskretniej, niż oglądać telewizję.

 

Wreszcie, pytany jestem: „Skąd wiadomo, że ludzie słuchają AWR?”. Na szczęście AWR dostaje co roku od słuchaczy przeszło 100 tys. listów i maili. Wielu prosi o lekcje biblijne albo pisze, dziękując, że dowiedziało się o miłości Jezusa. Mało tego, w ciągu ostatniego roku pobrano dobrze ponad 200 mln podcastów AWR. Wiele osób, które nawróciły się słuchając AWR, kieruje teraz zborami, a nawet przemawia na antenie AWR w językach ojczystych.

 

Czy zapadła bratu szczególnie w pamięć jakaś wizyta albo sympatyk?

 

Wszystkie moje kontakty były bardzo ciekawe i udało mi się poznać mnóstwo sympatycznych ludzi. AWR cieszy się doskonałą reputacją pod względem uczciwej działalności ewangelizacyjnej, więc na ogół spotykamy się z entuzjastycznym poparciem dla naszej ogólnoświatowej misji. Pamiętam pewną osobę, która zadzwoniła, aby dowiedzieć się więcej o AWR. Kiedy udzieliłem jej informacji, powiedziała, że w tym roku odliczyła już podatek na organizacje charytatywne, ale coś jej mówiło, aby przeznaczyła jeszcze pieniądze na nasze wielkie przedsięwzięcie na Guamie. Przesłała nam 40 tys. dolarów! Wszelkie datki są potrzebne i mile widziane. Co jeszcze mógłbym wymienić? To, że czuję się zawstydzony, widząc sympatyków, którzy ofiarowują AWR datki regularnie jak w zegarku, i to rok w rok. To też mnie bardzo wzrusza.

 

Niektórzy nasi czytelnicy być może nie wiedzą, czym są darowizny planowane. Proszę wyjaśnić, na czym to polega.

 

Darowizny planowane to szczególny dar, inny od spływających do nas regularnie dziesięcin i datków. To część naszej duchowej spuścizny. Wielu dokonuje większych darowizn planowanych z dodatkowych wpływów, jak zwrot z inwestycji, sprzedaż domu, zysk ze spadku. Darowizny planowane składają też pary przechodzące na emeryturę. Po przygotowaniu budżetu emerytalnego znają wielkość własnego majątku i swoje przyszłe potrzeby. Mogą więc cieszyć się ze wspierania działalności Kościoła środkami, których nie będą potrzebować na emeryturze. Niektóre rodziny i jednostki chciałyby nas wesprzeć, ale potrzebują nieco większych dochodów, które by podreperowały ich budżety emerytalne. Takie osoby nierzadko przygotowują umowę dożywocia i najpierw same do końca życia otrzymują od AWR dochód określonej wielkości, a potem saldo na ich rachunku przechodzi na konto AWR. Według nich to dobre rozwiązanie dla obu stron.

 

Wreszcie, wielu sympatyków przekazuje na AWR cały swój majątek lub jego część poprzez zapis spadkowy.

 

Dlaczego darowizny planowane i zapisy spadkowe są tak ważne?

 

Tak naprawdę każdy Amerykanin ma plan spadkowy – albo przygotowany osobiście, albo przez stan, w którym mieszka. W razie zgonu bez testamentu o podziale spadku decydują prawa stanowe, które zakładają, że zmarły jest ateistą. Wówczas nic z takiego spadku nie może zostać przeznaczone na Kościół ani organizacje charytatywną: całość dziedziczą krewni. Jeśli chcemy zwrócić niewykorzystywany już majątek Temu, który go dał, i jeśli chcemy pomóc Bożemu Kościołowi i jego misji, musimy przygotować sobie za życia stosowny zapis spadkowy. Dzięki temu na własne oczy zobaczymy, jak pomaga Bożej sprawie, i doświadczymy radości spełniania wspaniałego nakazu głoszenia ewangelii.

 

© Shelley Nolan Freesland (dyrektor AWR ds. public relations)
Tłum. Paweł Jarosław Kamiński


Ed Reid i Jeff Wilson pełnią funkcję asystentów prezesa ds. darowizn planowanych AWR.
Jeśli chcesz wesprzeć produkcję polskojęzycznych audycji Adventist World Radio skontaktuj się z warszawską redakcją „Głosu Nadziei”.

 

Przewiń w górę^
Archiwum newsów

Zobacz wiadomości z:

2013 (20)
marca (1)
lutego (14)
stycznia (5)
2012 (115)
2011 (112)
2010 (102)
2009 (23)
2008 (3)
2007 (7)
Nowości video

Szkoła Sobotnia Hope Channel - Lekcja VIII

Nowości audio

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
Zapraszamy do wysłuchania audycji nt. działalności Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Belize i na Jamajce. (09:30) Zapraszamy do wysłuchania audycji nt. Michała Beliny-Czechowskiego, pioniera Adwentyzmu w Europie. (09.14)Zapraszamy do wysłuchania uroczystości ordynacji pastorskiej z Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Warszawie. (58:01)Zapraszamy do wysłuchania radiowego nabożeństwa Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Chełmnie. (57:47)
Zapraszamy do wysłuchania radiowego nabożeństwa Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Giżycku na Mazurach. (58:01)

 


Partnerzy medialni