header
 

Wywiad z twórcą filmu pt. „Adwentyści”

Wywiad z twórcą filmu pt. „Adwentyści”Zachęcamy do lektury wywiadu z amerykańskim twórcą filmu pt. Adwentyści. Reżyser Martin Doblmeier jest prezesem i założycielem Journey Films – powstałej w 1984 r. niezależnej wytwórni telewizyjnych filmów dokumentalnych, której głównym celem jest produkcja filmów i programów zajmujących się religijnymi, duchowymi, historycznymi i społecznymi aspektami ludzkiego życia.

 

 

Adwentyści, film Doblmeiera, został wyemitowany w amerykańskiej telewizji publicznej PBS podczas Państwowego Tygodnia Zdrowia Publicznego w 2010 r. Od grudnia 2012 roku film jest dostępny w polskiej wersji językowej, którą opracował i udźwiękowił - na podstawie umowy licencyjnej - Ośrodek Radiowo-Telewizyjny „Głos Nadziei”.

W całej swojej karierze nakręcił pan mnóstwo filmów na temat niezwykłych ruchów społecznych i religijnych oraz wybitnych jednostek. Kiedy i dlaczego podjął pan decyzję o zrobieniu filmu Adwentyści?

Przez ostatnie dwa lata życia moja matka przebywała w adwentystycznym Florida Hospital w Orlando. Zawsze podkreślała, jak bardzo jest zadowolona z tamtejszej opieki. Przyznam, że ilekroć to mówiła, byłem poruszony.

 

Drugim powodem było zaproszenie. Moi adwentystyczni znajomi Gary i Lee Blount zaproponowali, żebym podczas wielkiego wydarzenia kościelnego zaprezentował w Loma Linda University jeden z moich wcześniejszych filmów pt. Bonhoeffer. Razem z żoną zostaliśmy w weekend oprowadzeni po tamtejszym adwentystycznym centrum medycznym. Zobaczyliśmy akcelerator protonowy, poznaliśmy m.in. dr. Lena Baileya i dr. Ellswortha Warehama. W trakcie pobytu w mojej głowie zaczął się rodzić pomysł nakręcenia filmu, który by głębiej ukazał wzajemne przenikanie się wiary i opieki zdrowotnej. Przez kilka lat próbowaliśmy znaleźć fundusze na jego produkcję. Bezskutecznie. To, że w końcu udało nam się zebrać środki i rozpocząć produkcję w 2009 r., uważam w dużej mierze za zrządzenie opatrzności (budżet wyniósł 500 tys. dolarów!), bo film koniec końców został wyemitowany teraz, gdy w Ameryce toczy się debata na temat służby zdrowia. Ktoś mógłby powiedzieć, że to czysty przypadek. Ja jednak wierzę, że to coś więcej.

 

Dlaczego skupił się pan właśnie na adwentyzmie i aspektach zdrowia?

Nie jest łatwo przebić się w telewizji państwowej z filmami o tematyce religijnej, zwłaszcza gdy mocno podkreślają kwestie wyznaniowe. Byłem jednak przekonany, że skupiając się na adwentyzmie i jego wyjątkowym podejściu do zagadnień zdrowotnych, zdołamy dotrzeć do szerszej publiczności z filmem na czasie. Warto podzielić się z wszystkimi Amerykanami informacją, że według statystyk adwentyści żyją dłużej i prowadzą zdrowszy tryb życia.

 

A odpowiadając na to pytanie na bardziej osobistym poziomie: otóż idea, że opieka zdrowotna to „święta służba”, i przekonanie, że dbamy o nasze ciała, bo jest to „dar od Boga”, nie są pokazywane w najlepszym czasie antenowym. Moim zdaniem jednak taki pogląd wyznaje wielu Amerykanów i nasza telewizja publiczna chyba sobie to uzmysłowiła, stąd tak pozytywny odzew w całym kraju po emisji filmu.

 

Przeprowadzał pan wywiady z „najlepszymi i najzdolniejszymi” osobami spośród adwentystów. Jak wspomina pan te chwile? Jakie były pana wrażenia podczas spotkań z tymi ludźmi, gdy zbierał pan materiały do filmu?

 

Podczas przygotowywania filmu bardzo zaintrygowało mnie to, jak świetnie kulturę adwentystyczną przeniknęły wzajemnie połączone złożone pojęcia teologiczne i praktyczne aspekty opieki zdrowotnej. Kwestia opieki medycznej w adwentyzmie nie odgrywa marginalnej roli, lecz stanowi naprawdę dokładne, przemyślane rozszerzenie myśli teologicznej. Każdy wywiad był więc wyzwaniem, a przy tym wielką przyjemnością i okazją do długich dyskusji. W trakcie mojej 25-letniej kariery filmowej miałem możliwość przeprowadzać wywiady ze wspaniałymi, wybitnymi postaciami świata religijnego.

 

Wielu adwentystycznych „myślicieli”, których spotkałem podczas tej przygody, należy do najbardziej rozsądnych, mądrych ludzi, z jakimi się zetknąłem.

 

Czy film zmienił coś w pana własnym podejściu do zdrowia?

Myślę, że każdy film, który kręcę, jest szczególną okazją nie tylko do dzielenia się z innymi poprzez obraz filmowy tym, czego doświadczyłem i czego się nauczyłem, ale też do zastosowania tego we własnym życiu. Jeśli wezmę sobie do serca to, o czym ciągle słyszałem – że ciało jest „świątynią Ducha Świętego” i zostało nam powierzone w świętym zaufaniu – to nie mogę nie przyjąć odpowiedniej formy dbania o własny organizm. Mam 60 lat i może właśnie w ten sposób została mi dana ostatnia szansa, może to dla mnie ostatni dzwonek. Unikam teraz czerwonego mięsa, więcej ćwiczę i stawiam samemu sobie wyzwanie, by codziennie szanować dar, który otrzymałem.

 

W filmie Roy Branson zaznaczył, że XIX-wieczne Wielkie Rozczarowanie wciąż żyje w zbiorowej świadomości adwentystów. Czy potwierdziło się to podczas pańskiej pracy? Jak postrzega pan to wydarzenie historyczne, które najwyraźniej wciąż nadaje kształt adwentystycznemu poczuciu tożsamości i misji na świecie?

Podczas kręcenia filmu często słyszałem stwierdzenie, że historia Kościoła „od Wielkiego Rozczarowania zaczęła się, ale nim się nie skończy”. Wydaje mi się, że są jeszcze jakieś pozostałości tamtego wydarzenia, ale osobiście w niewielkim stopniu je zaobserwowałem. Bardzo podziwiam adwentystów za wolę przyjęcia stylu życia polegającego na ciągłym wyczekiwaniu bliskiego przyjścia Chrystusa, co daje im poczucie stałej duchowej gotowości. Może właśnie dlatego osiągnęli taki sukces w stworzeniu sieci czołowych placówek oświatowych i zdrowotnych w rożnych krajach. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że nasz czas tutaj jest ograniczony, ale adwentyści na koniec świata nie czekają z założonymi rękami.

 

Film ukazuje Kościół adwentystyczny w bardzo korzystnym świetle. Czy jednak podczas kręcenia dowiedział się pan czegoś o adwentyzmie, co się panu nie spodobało lub wręcz pana odpycha? Prosimy o absolutną szczerość!

W filmie chciałem się skupić na wierze i zagadnieniach zdrowotnych, bo czułem, że adwentyści mają na ten temat dużo dobrego do powiedzenia i mogliby się podzielić tym z resztą Amerykanów. Byłem zdumiony, gdy dowiedziałem się, jak bardzo Kościół jako instytucja unika przedstawiania w debacie politycznej swojego tak ważnego zdania. Z jednej strony podziwiam przyjęcie zasady pozostawania „ponad sporami”, z drugiej adwentyzm ma wiele do przekazania, zwłaszcza w kwestii edukacji i opieki zdrowotnej. Jestem przekonany, że Kościół adwentystyczny mógłby zdziałać dużo więcej, wpływając na władze ustawodawcze i dokonując w ten sposób ważnych, trwałych, pozytywnych zmian.

 

Bardzo się cieszę, że mogę też wyrazić moje mało znaczące zdanie w kwestii ordynacji kobiet w Kościele adwentystycznym. Robiąc filmy o innych wyznaniach, byłem świadkiem tego, jak niezwykłego dzieła dokonywały ordynowane kobiety. Możliwość ta nie jest wykorzystywana u adwentystów.

 

Czy jest coś, czego nie ujął pan w filmie, a chciałby? A może musiał pan coś pominąć ze względu na ograniczenia czasowe, brak materiałów lub założenia dotyczące docelowej grupy odbiorców?

Z powodu ograniczeń czasowych nie mogłem m.in. opowiedzieć o niezwykłej pracy, którą adwentyści wykonali poza granicami USA. W Stanach Zjednoczonych jest około miliona adwentystów, poza granicami kraju – ponad 14 milionów. Praca misyjna wykonana w odległych zakątkach świata, zwłaszcza na polu opieki medycznej, jest czymś niezwykłym. Może powinniśmy zastanowić się nad drugą częścią filmu, w której byśmy skupili się na zagranicznej misji i działalności...?

 

Jakimi wrażeniami po zobaczeniu filmu dzielili się z panem adwentyści, a jakimi nieadwentyści?

Podróżowałem po Stanach Zjednoczonych, biorąc udział w pokazach specjalnych oraz udzielając wywiadów i prowadząc dyskusje w kościołach i na uczelniach. Większość zaproszeń, jakie otrzymałem, pochodziła od adwentystów, którzy są zdziwieni, że taki film nakręcił nieadwentysta. Odbiór był absolutnie fantastyczny. W niektórych miejscach na jedną tylko projekcję przychodziło ponad dwa tysiące osób, np. w Loma Linda i na Andrews University.

 

Równie entuzjastyczne i osobiście bardzo dla mnie przyjemne były też inne pokazy filmu. Jedno z najmilszych zdań, które usłyszałem, brzmiało: „Dziękuję, że zrobił pan ten film”. Taka opinia to dla mnie coś przewspaniałego.

 

Tłum. www.adwentysci.waw.pl


- Czytaj poprzednią informacje na temat filmu pt. „Adwentyści”
http://www.glosnadziei.pl/news/792-film-adwentysci-juz-dostepny-w-polsce
Przewiń w górę^
Archiwum newsów

Zobacz wiadomości z:

2013 (20)
marca (1)
lutego (14)
stycznia (5)
2012 (115)
2011 (112)
2010 (102)
2009 (23)
2008 (3)
2007 (7)
Nowości video

Szkoła Sobotnia Hope Channel - Lekcja VIII

Nowości audio

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
Zapraszamy do wysłuchania audycji nt. działalności Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Belize i na Jamajce. (09:30) Zapraszamy do wysłuchania audycji nt. Michała Beliny-Czechowskiego, pioniera Adwentyzmu w Europie. (09.14)Zapraszamy do wysłuchania uroczystości ordynacji pastorskiej z Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Warszawie. (58:01)Zapraszamy do wysłuchania radiowego nabożeństwa Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Chełmnie. (57:47)
Zapraszamy do wysłuchania radiowego nabożeństwa Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Giżycku na Mazurach. (58:01)

 


Partnerzy medialni