header
 

Historia pewnej słuchaczki z Indii

Historia pewnej słuchaczki z IndiiDotarcie do Aizawl, stolicy autonomicznego stanu prowincji Mizoram na północnym wschodzie Indii, nie należy do najłatwiejszych zadań. Podróż jest daleka, trudna i kosztowna, nawet jeśli polecieć z Birmy, bezpośrednio sąsiadującej ze stanem od północy. Jedna ze słuchaczek z północy Mizoramu odbyła tę podróż, gdyż odkryła głębsze duchowe prawdy w audycjach radiowych, a także bardzo zapragnęła poznać pastora Światowego Radia Adwentystycznego (ang. AWR) i członków adwentystycznego zboru (parafii) w Aizawl. Poniższe świadectwo na pewno Wam się spodoba:

Nazywam się Zo Hming Liani, dla znajomych Hmingte. Pracuję jako nauczycielka. Swego czasu pełniłam funkcję kierownika szkółki niedzielnej dla dzieci i lidera młodzieży w metodystycznym zborze.

W 2003 roku wracając któregoś dnia z pracy, na ścianie domu pastora Thangkhuma zobaczyłam wypisane kredą ogłoszenie, zachęcające do słuchania audycji AWR na falach krótkich. Tamtego wieczoru, kiedy słuchałam AWR, usłyszałam kazanie pastora P.L. Thlengi. Ponieważ pasowało jak ulał do sytuacji w mojej rodzinie, ujęło mnie za serce.

Kiedy zaczęłam regularnie słuchać AWR, napisałam do rozgłośni. Niedługo potem pastor Thlenga odpowiedział mi na antenie: oznajmił, że otrzymał mój list, i zachęcił mnie do dalszego kontaktu. Odpowiedź kaznodziei słyszeli wszyscy moi domownicy, będący o tej porze w domu.

Od tej chwili słuchanie AWR sprawiało mi dużo radości. Programy emitowano o 21.00. Niezależnie od tego, gdzie w tym czasie byłam, biegłam do domu, żeby posłuchać radia. Głównym powodem, dla którego audycje chwytały mnie za serce, było to, że w kazaniach głoszono z odwagą Słowo Boże.

Pewnego razu antena naszego radia zepsuła się, i musieliśmy wykorzystać pusty pojemnik po skondensowanym mleku, który przez cały czas trzeba było trzymać nieruchomo w ręce, żeby głos w radiu był wyraźnie słyszalny.

Decyzja Hmingte, aby udać się do Aizawl, wzbudziła sprzeciw rodziców, ale kobieta nie dała za wygraną!

W 2006 roku pragnienie poznania osobiście pastorów AWR przybrało na sile. Gdy poinformowałam ich o tym listownie, otrzymałam zaproszenie. Zaczęłam więc szykować się do podróży, ale tuż przed wyjazdem ojciec zabronił mi jechać, bo martwił się, że zostanę adwentystką dnia siódmego. Ponieważ jednak uparłam się, wyjechałam wieczorem, podejmując ryzyko.

Kiedy dotarłam do Aizawl, gościnność przywódców diecezji Mizo zrobiła na mnie duże wrażenie. Zapewniono mi wszystko, czego potrzebowałam. Zaproponowano też wzięcie udziału w akcjach ewangelizacyjnych w pobliskich wioskach. Starsi zboru zapraszali mnie nawet do swoich domów na posiłki. Ich zachowanie i życie dało mi zastrzyk chęci i sił, aby pójść za Chrystusem.

Na własne oczy przekonałam się, że naprawdę żyli zgodnie z głoszonym Słowem Bożym, i czułam, że Boża miłość przekonuje mnie przez ich styl życia. Podczas wyjazdu postanowiłam zostać adwentystką, poznać lepiej Słowo Boże i żyć według jego nauk.

Przez wzgląd na imię Boże chciałam, aby ochrzcił mnie pastor P.L. Thlenga w kościele adwentystów w Aizawl. Jeszcze w maju 2006 roku mojemu życzeniu stało się zadość.

Po powrocie do domu ostro skrytykowano mnie za przystanie do Kościoła adwentystycznego, którego wyznawcy różnili się poglądami i wierzeniami od Kościoła mojej rodziny. Swoją decyzją wystawiłam wszystkich moich domowników na pośmiewisko w łonie ich Kościoła i w społeczności lokalnej. Ja sama też ogromnie cierpiałam, jakbym miała poważną chorobę serca.

Podczas buddyjskich świątecznych miesięcy zajęcia odbywały się w sobotę, ale jako adwentystka dnia siódmego, postanowiłam uczcić świętość tego dnia, nie odbywając w ten dzień zajęć. Miałam przez to mniejsze dochody i było mi wstyd, bo zarobiłam mniej na utrzymanie rodziny.

Lecz dzięki modlitwom adwentystów, którzy znają mnie i którzy się o mnie troszczą, nadal jestem dziś wyznawczynią Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego.

Drodzy Czytelnicy, jeszcze raz dziękujemy Wam za nieustanne wsparcie. Bez Was adwentystyczne orędzie nie mogłoby zawędrować do milionów ludzi takich jak Hmingte, którzy tylko czekają, aby je usłyszeć! Wasze modlitwy torują drogę aniołom i Duchowi Świętemu. Wasze darowizny pozwalają przesłaniu AWR przemierzać kulę ziemską w niemal stu językach, padając na glebę ludzkich serc, spulchnioną przez Bożych posłańców.

Wasz Brat w Chrystusie

Dowell Chow, prezes AWR

 

Tłum. Paweł Jarosław Kamiński
Przewiń w górę^
Archiwum newsów

Zobacz wiadomości z:

2013 (20)
marca (1)
lutego (14)
stycznia (5)
2012 (115)
2011 (112)
2010 (102)
2009 (23)
2008 (3)
2007 (7)
Nowości video

Szkoła Sobotnia Hope Channel - Lekcja VIII

Nowości audio

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
Zapraszamy do wysłuchania audycji nt. działalności Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Belize i na Jamajce. (09:30) Zapraszamy do wysłuchania audycji nt. Michała Beliny-Czechowskiego, pioniera Adwentyzmu w Europie. (09.14)Zapraszamy do wysłuchania uroczystości ordynacji pastorskiej z Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Warszawie. (58:01)Zapraszamy do wysłuchania radiowego nabożeństwa Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Chełmnie. (57:47)
Zapraszamy do wysłuchania radiowego nabożeństwa Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Giżycku na Mazurach. (58:01)

 


Partnerzy medialni