header
 

Szokująca prawda

Szokująca prawdaTę szokującą historię opowiada się w wielu państwach reżimowych, gdzie docierają audycje Światowego Radia Adwentystycznego (ang. AWR). Niektóre szczegóły mogą się wydawać podobne, ale każda osoba jest dla Bożego serca cenną indywidualnością. O losach kobiety, której imię musi dla nas pozostać nieznane, opowiedział mi parę dni temu pracujący w pewnym miejscu pastor. Wkrótce dowiecie się, dlaczego znam tak mało szczegółów. Dzieląc się tą historią, jednocześnie proszę, aby nie wykorzystywano jej w żaden sposób mogący zagrozić bezpieczeństwu wierzących w podanych niżej miejscach. Wiem, że to zrozumiecie.

 

Oto list, który otrzymałem od wspomnianego kaznodziei:

 

Pewnego piątkowego wieczora zobaczyłem w kościele nieznajomą osobę. Miała opaloną twarz, niczym sportsmenka po trzydziestce. „Kim ona jest?”, zastanawiałem się. Powitałem ją cicho i rozpocząłem nabożeństwo.

Kiedy po skończonym nabożeństwie wszyscy wyszli, została tylko ona. Siedziała w milczeniu w opustoszałym kościele, jakby na kogoś czekając. „Może chce o czymś porozmawiać”, pomyślałem. Podszedłem do niej, przerywając milczenie.

– Uciekłam z … (jednego z państw azjatyckich - przyp. red.) – odezwała się półgłosem. Z zatroskanym wzrokiem ciągnęła dalej: – Bardzo przepraszam, ale czy mógłby mi pastor pomóc?

– Jak mogę pani pomóc? – spytałem.

Przez jakiś czas wisiała między nami niezręczna cisza. Wreszcie kobieta powiedziała cicho:

– Wiem, że ludzie nie są zbyt przychylnie nastawieni do uciekinierów.

Zaskoczony, spodziewałem się, że poprosi o bezpieczne schronienie albo o pieniądze na zmianę kryjówki lub na przedostanie się do wolnego świata. Ona jednak rzekła:

– Chcę przyjąć chrzest. To wszystko, o co proszę. Proszę mnie ochrzcić.

– Nie mogę pani udzielić chrztu bez jej uprzedniego przygotowania. Czy wie pani, co to znaczy przyjąć Chrystusa i dać się ochrzcić?

– Tak. Kiedy się ukrywałam, dowiedziałam się o Bogu z codziennych audycji radiowych.

Potem opowiadała dalej: Kiedy zbiegła ze swego kraju, poznała zacną rodzinę w ościennym, również totalitarnym  państwie, która ukrywała ją przez kilka lat. Nie było jednak łatwo: z nikim z domowników nie mogła się porozumieć w swoim języku i cały czas żyła w strachu przed aresztowaniem.

Pewnego dnia, skacząc po kanałach radiowych, usłyszała program w ojczystej mowie. Był to Głos Nadziei, emitowany przez AWR. Z początku nie mogła zrozumieć idei chrześcijaństwa, ale audycja wlała w jej życie prawdziwą nadzieję – w życie pełne cierpienia i samotności. Zaczęła słuchać programów każdego ranka i wieczora, a w końcu przyjęła Jezusa Chrystusa za osobistego Zbawiciela.

– To dla mnie ostatnia szansa – oświadczyła. – Muszę spróbować przedostać się do demokratycznego kraju. Nawet jeśli mnie złapią,, chcę umrzeć w wierze. Jak dotąd prowadziła mnie Boża łaska, a nie była to łatwa droga. Proszę więc pozwolić mi przyjąć chrzest.

Jakiż pastor mógłby odmówić tak rozpaczliwej prośbie? Poprosiłem więc moją rozmówczynię, żeby została jeszcze tydzień na studiowanie Biblii. Jej skupienie było niewiarygodne. Nigdy nie widziałem podobnej osoby, która by stała przed Bogiem z tak złaknioną duszą. Czuliśmy obecność Ducha Świętego. Po tygodniu odbyła się potajemna uroczystość chrztu.

Pozamykawszy wszystkie drzwi i okna, zaczęliśmy wysławiać Pana ściszonymi głosami, roniąc łzy radości. Zanurzyłem ją w wannie w niewielkiej łazience domu modlitwy. Choć ceremonia była skromna, wierzę, że naprawdę podobała się Bogu.

Potem kobieta odeszła w poszukiwaniu wolności, a ja z członkami naszej wspólnoty żarliwie modliliśmy się o jej bezpieczeństwo. Tuż zanim przekroczyła zieloną granicę, zadzwoniła do mnie. Jej głos przepełniała nadzieja. Wciąż dźwięczą mi w uszach słowa: „Dotarłam bezpiecznie do granicy. Proszę się za mnie modlić. Dzisiaj idę na drugą stronę. Zadzwonię do pastora później”.

„Czy uda jej się przejść przez osiem zasieków z drutu kolczastego, a potem przebyć śmiercionośną ziemię niczyją?”, zastanawiałem się, przepełniony żalem. Powinienem był ją powstrzymać, ale potrafiłem się jedynie modlić.

Kilka miesięcy później przewodnik, który podprowadził ją do granicy, zadzwonił do mnie i opowiedział szokującą historię. Tamtego wieczora, kiedy próbowała pokonać zasieki, została zatrzymana przez policję. Przekazano ją do jej kraju i skazano na śmierć. Gdy to usłyszałem, osłupiałem. Całkowicie zamarłem.

Przed oczami stanął mi jak żywy chrzest. Po policzkach spływały jej łzy radości. Pamiętam, jak krzyknęła, że chce umrzeć w wierze.

Może przeczuwała, co ją czeka. Nie wiem. Wiem tylko, że spotkamy się razem w dniu powtórnego przyjścia Chrystusa.

 

Teraz spoczywa w Panu, dzięki któremu zaznała jego miłości. I kiedy Jezus powróci, dołączy do niego na obłokach. Dzięki takim współczującym darczyńcom jak wy AWR może słać poselstwo nadziei, pokonujące kordony i strażników gotowych zabić wszystkich próbujących ucieczki.

 

Ponieważ wielu z nas żyje sobie w ciepłym puchu korzystając z szeregu swobód, niemal nie sposób wyobrazić sobie trudów i cierpień, które w tej właśnie chwili przechodzą mieszkańcy niektórych krajów.

 

Obywatele tego kraju umierają bez Chrystusa, bez nadziei – ale wasza pomoc finansowa może to zmienić! Wasza współpraca z AWR da nadzieję i życie wieczne wielu ludziom. Godzina transmisji radiowych obejmujących zasięgiem cały kraj tego smutnego zdarzenia kosztuje jedyne 115 dolarów, tydzień audycji – zaledwie 1619 dolarów. Możecie też ufundować cały miesiąc, kosztujący nieco ponad 7000 dolarów.

 

Pamiętajcie, że gdzie nie mogą dotrzeć misjonarze, tam dotrze AWR!

 

© Dowell Chow, prezes AWR
Tłum. Paweł Jarosław Kamiński
Przewiń w górę^
Archiwum newsów

Zobacz wiadomości z:

2013 (20)
marca (1)
lutego (14)
stycznia (5)
2012 (115)
2011 (112)
2010 (102)
2009 (23)
2008 (3)
2007 (7)
Nowości video

Szkoła Sobotnia Hope Channel - Lekcja VIII

Nowości audio

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
Zapraszamy do wysłuchania audycji nt. działalności Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Belize i na Jamajce. (09:30) Zapraszamy do wysłuchania audycji nt. Michała Beliny-Czechowskiego, pioniera Adwentyzmu w Europie. (09.14)Zapraszamy do wysłuchania uroczystości ordynacji pastorskiej z Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Warszawie. (58:01)Zapraszamy do wysłuchania radiowego nabożeństwa Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Chełmnie. (57:47)
Zapraszamy do wysłuchania radiowego nabożeństwa Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Giżycku na Mazurach. (58:01)

 


Partnerzy medialni