header
 

Aniołowie rozpowszechniają radioodbiorniki?

Aniołowie rozpowszechniają radioodbiorniki?Nazwijcie to cudem XXI wieku: Według informacji zawartych w artykule autorstwa Benjamina Schouna, byłego prezesa Światowego Radia Adwentystycznego (AWR), w obłożonej restrykcjami strefie aniołowie mieli rozpowszechniać miejscowej ludności odbiorniki radiowe i uczyć ją, jak nastroić je na tę rozgłośnię.

W doniesieniu czytamy: „Do każdej wioski przybywał jakiś obcy, nieznany kacykowi. Był wysoki i otaczała go aura jasnego światła. Te świetliste istoty dawały wodzowi każdej wioski radioodbiornik, instruując, jak się należy nim posługiwać, oraz dokładnie pokazując, jak go nastawić na audycje Adventist World Radio. Po kilku słowach zachęty przybysze nagle znikali, a mieszkańcy wioski już nigdy więcej ich nie widzieli. (…) [Osoba, która o tym doniosła, powiedziała, że] mieszkańcy tych wiosek są teraz bardzo oddanymi wyznawcami. Zachowują sabat i odprawiają nabożeństwa, słuchając radia”.

W wywiadzie udzielonym czasopismu Adventist Today Schoun wyraził osobiste przekonanie co do prawdziwości tej historii, ponieważ żaden misjonarz nie miał sposobności przebywać na tym terenie. – To strefa zamknięta – powiedział Schoun. – Władze państwowe odizolowały ją i nie pozwalają zapuszczać się tam nikomu bez okazania specjalnej przepustki. – Dwóch mieszkających nieopodal chrześcijan z tego samego kraju postanowiło się tam udać, ale wyprawa źle się skończyła. – Pierwszy posterunek udało im się ominąć, ale zanim przechytrzyli drugi, zostali wykryci – opowiedział Schoun. – Jeden zginął na miejscu od kuli, drugi skoczył w dżunglę, uciekł i bezpiecznie wrócił. (…). To po prostu dowodzi, jak poważnie władze podchodzą do zakazu wstępu na ten teren. Wiem zatem, że nikomu, kto wiedziałby coś o AWR, nie udałoby się tam zapuścić.

Niedługo potem kilku pracowników AWR otrzymało zaskakujące doniesienie od niebędącej misjonarzem osoby, która weszła do strefy obłożonej restrykcjami. – Nie rozmawiałem z tym człowiekiem osobiście – wyjawił Schoun. – W końcu nasz realizator porozmawiał z nim przez komórkę i usłyszał tę historię od niego samego. Wygląda na to, że osoba ta faktycznie odwiedziła wioski w zakazanej zonie. Nie wiem, czy miała tam jakąś sprawę do załatwienia, w każdym razie po opuszczeniu tego terenu udała się do innej części kraju, natknęła się na jakichś słuchaczy naszego radia, a potem spotkała przywódców Kościoła adwentystycznego i podzieliła się z nimi tą historią. Wieści doszły do naszego realizatora programów, który porozmawiał z tą osobą przez telefon, a doniesienie trafiło z powrotem do mnie.

Schoun dodał, że zgodnie z owym doniesieniem ktoś opisany jako „wysoka osoba otoczona jakby aurą światła” rozdawał ludziom w tym rejonie radioodbiorniki – w miejscu, gdzie chrześcijanie mają zakaz wstępu. Potem ten ktoś uczył ludzi, jak posługiwać się radiem i odbierać audycje AWR.

Po kilku miesiącach Schoun otrzymał potwierdzenie, że to zdarzenie istotnie nastąpiło. – Parę miesięcy temu – poinformował – znajdowałem się w tamtej okolicy i trafem spotkałem kogoś, kto potwierdził nie tylko tę opowieść, ale powiedział też, że istnieją powody, by wierzyć, że doświadczyło tego więcej niż sześć wiosek. W miarę upływu czasu najwyraźniej przybywa przesłanek potwierdzających tę historię, a nie rodzących wątpliwości co do niej.

AWR otrzymuje wiele doniesień o cudach. – Są też inne historie o tej okolicy – zdradził Schoun. – Nawet ich nie spisałem, bo bardzo mi zależy na rejestrowaniu wiarygodnych zdarzeń. Ta zaś historia wydaje się wystarczająco wiarygodna, aby ją zapisać, i dlatego wybrałem właśnie ją. Inne mogą być równie prawdziwe, ale nie potwierdzono ich w wystarczającym stopniu. (…). Jesteśmy niemal pewni, że przynajmniej zaistniał ten ciąg zdarzeń. Nie wiemy zaś, czy osoba, która przybyła do wiosek, była aniołem czy kimś innym.

– Jednak to, że osoba ta nagle znikała (...) gdy mieszkańcy [wiosek] byli razem zebrani (…) a potem biegali po okolicy (…) i najwyraźniej nigdzie nie mogli jej znaleźć, a później nigdy więcej już tej osoby nie spotykali – wszystko to sprawiło, że sami mieszkańcy wiosek uwierzyli, że była to boska ingerencja. Uznali, że był to anioł albo jakaś boska istota.

Schoun nie chciał wyjawić magazynowi Adventist Today, gdzie znajduje się zakazana strefa. – Nie podałem lokalizacji – wyjaśnił – ponieważ każda wzmianka w prasie i innych mediach jest wykorzystywana przez władze do przesłuchań i prześladowań. Już tak bywało. Jeden z naszych słuchaczy został zabrany na przesłuchanie na posterunek policji. Przesłuchujący trzymał w ręku publikację Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, która mówiła coś o tym kraju. (…). Nie możemy więc dopuścić, aby coś takiego poszło do druku, ponieważ ludzie z tym związani mieliby potem kłopoty.

Zgodnie z informacjami dostępnymi na stronie internetowej organizacji Open Door USA, pomagającej na całym świecie represjonowanym chrześcijanom, w styczniu 2008 roku dziesięcioma krajami najbardziej prześladującymi wyznawców Chrystusa były: Korea Północna, Arabia Saudyjska, Iran, Malediwy, Bhutan, Jemen, Afganistan, Laos, Uzbekistan i Chiny.

– Chciałbym, żebyśmy mieli większą świadomość tego, co się dzieje na świecie. Typowy Amerykanin i ogólnie człowiek Zachodu skupia się w głównej mierze na swoim podwórku. Nawet nie wie, co się dzieje w innych krajach. Jedynym sposobem, abyśmy mogli pomóc, jest celowe uczenie się i spojrzenie na świat z nieco bardziej globalnej perspektywy. (…). Ważne też, byśmy kierowali więcej środków do niezewangelizowanych części świata.

Schoun, wspominając o książce World Christian Trends (Światowe trendy w chrześcijaństwie), powiedział, że David Barrett, jeden z redaktorów, „pokazuje zatrważające statystyki. Otóż mówi, że 99,9% wszystkich dziesięcin i darowizn pieniężnych składanych przez chrześcijan idzie na nich samych. Kolejne 0,09% (!) przeznacza się na tzw. zewangelizowany świat niechrześcijański (czyli ludzi, którzy mieli okazję słyszeć ewangelię, ale których większość nadal wyznaje religię inną niż chrześcijańska). (…). Resztę pieniędzy kieruje się do niezewangalizowanych części świata, czyli do miejsc, gdzie ludzie generalnie nie mieli szansy usłyszeć ewangelii z powodu restrykcji albo z powodu braku środków. (…). [Barrett] podaje, że na ten trzeci cel idzie jedynie 0,01% (!) wszystkich środków finansowych chrześcijan”.

Co zatem robić? Schoun radzi: – Jeśli chrześcijanie traktują na serio znajdujące się na kartach Pisma Świętego polecenie niesienia ewangelii każdemu narodowi na świecie – Księga Apokalipsy 14,6-7 mówi nawet o każdym narodzie, szczepie, języku i ludzie – to musimy bardziej poważnie podchodzić do kwestii finansowych, przeznaczając na te [niezewangelizowane] obszary większą ilość środków.

© Noreen Malcolm/Adventist Today
Tłum. Paweł Jarosław Kamiński
Przewiń w górę^
Archiwum newsów

Zobacz wiadomości z:

2013 (20)
marca (1)
lutego (14)
stycznia (5)
2012 (115)
2011 (112)
2010 (102)
2009 (23)
2008 (3)
2007 (7)
Nowości video

Szkoła Sobotnia Hope Channel - Lekcja VIII

Nowości audio

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
Zapraszamy do wysłuchania audycji nt. działalności Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Belize i na Jamajce. (09:30) Zapraszamy do wysłuchania audycji nt. Michała Beliny-Czechowskiego, pioniera Adwentyzmu w Europie. (09.14)Zapraszamy do wysłuchania uroczystości ordynacji pastorskiej z Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Warszawie. (58:01)Zapraszamy do wysłuchania radiowego nabożeństwa Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Chełmnie. (57:47)
Zapraszamy do wysłuchania radiowego nabożeństwa Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Giżycku na Mazurach. (58:01)

 


Partnerzy medialni