header
 

Bezpieczna telewizja

logo Safe TVDzisiejsza telewizja nie jest raczej nastawiona prorodzinnie. Czy troskliwi rodzice mogą spokojnie siąść z dziećmi przed telewizorem bez kurczowego ściskania pilota, żeby w razie czego wyłączyć dźwięk albo zmienić kanał? Otóż teraz w Stanach Zjednoczonych już mogą, bo pojawiły się prorodzinne programy Safe TV (ang. safe – bezpieczny) na Channel 9711, nadawane przez okrągłą dobę za pośrednictwem Sky Angel, amerykańskiej sieci satelitarnej obejmującej zasięgiem cały kraj.

– Safe TV to alternatywa, na którą czekały miliony – powiedział Carlos Pardeiro, prezes i dyrektor naczelny KSBN Safe TV. – Największy problem to dotrzeć z ewangelią do zeświecczonych umysłów. Nasza misja niekoniecznie polega na emitowaniu programów religijnych dla osób już wierzących. – Siedem lat temu Safe TV zaczęła nadawać audycje w pierwszej komercyjnej stacji telewizyjnej dużej mocy, będącej własnością adwentystów.

Pochwały dla Safe TV sypią się jak z rękawa. Co roku od sześciu lat gubernator Arkansas Mike Huckabee ogłasza w maju dla całego Arkansas Dzień Bezpiecznej Telewizji (ang. Safe TV) Bez Ograniczeń Wiekowych.

Również Holywood przyznało Safe TV nagrodę za Wybitne Osiągnięcia w Mediach, a Carlosowi Pardeiro, producentowi i dyrektorowi, za Wybitne Osiągnięcia w Produkcji. W tej drugiej kategorii wyróżniono wcześniej osoby odpowiedzialne za emisję tak znakomitych programów jak Paul Harvey News i 60 Minutes, a także seriali Dotyk anioła i Doktor Quinn. Od początku swojego istnienia Safe TV otrzymała dwadzieścia cztery wyróżnienia.

Carlos Pardeiro w wieku czternastu lat, kiedy to po raz pierwszy w swojej ojczyźnie, Urugwaju, wykazał zainteresowanie telewizją, nie podążał raczej w tym kierunku. Ojciec był nagradzanym aktorem telewizyjnym i wydawało się, że Carlosowi pisane jest pójść w jego ślady. Ewentualnie zrobiłby karierę gitarzysty klasycznego albo też w znanym zespole, który założył. Słowem, chciał zostać popularnym artystą estradowym, lecz Bóg zaplanował mu życie inaczej.

Po raz pierwszy myśl o wyjeździe z Ameryki Południowej przyszła Carlosowi do głowy na początku lat 70, kiedy reprezentował swój kraj w Peru na Mistrzostwach Świata w Surfingu. Poznawszy na zawodach czempiona z Hawajów i hawajską reprezentację, postanowił się tam przenieść. Jak się okazało, zmiana miejsca zamieszkania przeobraziła też inne sfery jego życia, choć nadal zajmował się muzyką rozrywkową.

Przepych i sława przyniosły mnóstwo pokus i nieszczęść. Carlos szybko w swoim życiu począł się rozglądać za Bogiem, chcąc się przekonać, czy naprawdę istnieje. Tradycje Kościoła, w którym się wychował, nie zapewniły mu osobistej więzi z Jezusem, której instynktownie poszukiwał. – Koniec końców czułem wewnętrzną pustkę – wspomina.

Mniej więcej w tamtym czasie nagła śmierć perkusisty w jego zespole sprawiła, że zaczął gorliwiej zastanawiać się nad sensem życia. Utwierdziły go w tym dwa inne wydarzenia: przysłanie mu przez matkę Biblii i poznanie Nancy Griffin, Miss Nebraski, która również szukała Boga. Nancy poznawała nauki jednego wyznania, on zaś drugiego, czytając wszystko jak leci.

Któregoś razu widząc, jak słynny amerykański ewangelista Billy Graham podczas kazania wzywa do przodu osoby chętne do oddania życia Chrystusowi, pomodlił się w duchu: – Boże, jeśli istniejesz, chcę o tym wiedzieć i pójść za tobą. – Razem ze swoją przyszłą żoną Nancy doszli do wniosku, że nie ustaną w poszukiwaniach odpowiedzi na nurtujące ich pytania egzystencjalne.

Podczas dłuższej wizyty w Urugwaju w 1973 roku pobrali się i po kilku miesiącach studiowania Biblii przyjęli chrzest w Kościele Adwentystów Dnia Siódmego dzięki staraniom dwóch rodzin, które poświęciły im swój czas.

Od tamtej pory Pardeiro na różne sposoby służy Bogu i Kościołowi. Na początku przez pięć lat pracował jako ewangelista kolporter w Kauai, gdzie pozyskał dla Chrystusa trzydzieści osób.

W tamtych czasach programy telewizyjne nie interesowały go. – Na Hawajach nie mieliśmy telewizora – wspomina – bo tam gdzie mieszkaliśmy, nie było zasięgu. Dzieci pierwszy odbiornik zobaczyły dopiero po przeprowadzce do stanów kontynentalnych, gdzie dał nam go ktoś w prezencie. – Dzięki Bogu rok później go ukradli!

Na nieszczęście dla Pardeiro ktoś sprawił im kolejny telewizor i wtedy Pardeiro uzmysłowił sobie, że istnieje prawdziwa potrzeba stworzenia alternatywnych audycji.

– Siedziałem w dużym pokoju z córkami przed telewizorem i raptem na ekranie pojawiła się jakaś szokująca tandetna reklama, wdzierając się do umysłu znienacka i bez zaproszenia. Powiedziałem na głos: „Nie można już spokojnie oglądać telewizji. Potrzebujemy bezpiecznych programów. Otóż to! Potrzebujemy bezpiecznej stacji telewizyjnej, bezpiecznej telewizji dla każdego”.

Wydarzyło się to w roku 1990, rodzina Pardeiro mieszkała wówczas w Arkansas, gdzie Carlos wstąpił w szeregi grupy trzydziestu szeregowych członków Kościoła połączonych wspólną wizją dzielenia się trójanielskim poselstwem za pośrednictwem telewizji. Grupa zaczęła zabiegać u Federalnej Komisji do spraw Telekomunikacji (FCC) o pozwolenie na budowę stacji telewizyjnej małej mocy. Pierwsze z licznych rozczarowań: wolną częstotliwość przyznano konkurencyjnej stacji lokalnej.

Grupka podwoiła więc starania o zezwolenie, choć w składzie uszczuplonym o połowę. Kolejne rozczarowanie: placet znów uzyskała inna stacja.

– Byliśmy przekonani, że Bóg znajdzie jakiś sposób – mówi Pardeiro. – Uznaliśmy, że prowadzi nas do nowego sposobu dotarcia do milionów ludzi w zsekularyzowanym świecie, którzy oglądają telewizję, ale niekoniecznie interesują się religią. – Potem grupa stopniała do dziewięciu osób, a wreszcie do pięciu.

I wtedy dowiedzieli się, że przydział częstotliwości dla stacji telewizyjnej dużej mocy jest możliwy na północnym zachodzie Arkansas, na kanale, o który nikt się nigdy nie ubiegał. Złożyli więc stosowny wniosek, który został rozpatrzony pozytywnie: nadajnik miał stanąć w Springdale. Prawo przewidywało jednak trzydziestodniowy okres, w którym o to samo mogli się starać inni.

Jak można się było spodziewać, konkurencja się znalazła. – Ta sama, która rok wcześniej sprzątnęła nam sprzed nosa stację telewizyjną małej mocy – wspomina Pardeiro. Grupka, zorganizowana jako Total Life Community Education Foundation, Inc., której prezesem i dyrektorem naczelnym był Pardeiro, poczęła zanosić żarliwe modlitwy o cud. Bóg wysłuchał ich błagań: obecnej Safe TV częstotliwość przyznano.

Boska opatrzność czuwała również wtedy, gdy odrzucono projekt wieży nadajnika. Zamiast zatem wieżę wynająć, udało się zakupić inną razem z przyległym terenem.

– Bóg dał nam możliwość nabycia 5,5 ha parceli, na której stoi teraz obiekt, taniej, niż wyniosłoby wynajęcie wieży przez pięć lat – opowiada Pardeiro. Wkrótce, dzięki hojności przyjaciela zaangażowanego w misję ewangelizacji i setkom godzin pracy włożonej przez woluntariuszy rekrutujących się z miejscowych budowlańców, postawiono duży, wspaniały, przestronny budynek o powierzchni 21 arów, którego wnętrza ziały jednak pustkami, bo na umeblowanie funduszy już nie starczyło.

Dwa tygodnie przed planowaną inauguracją Safe TV mebli wciąż nie było. Pardeiro, siedząc na wiadrze po farbie w kącie pustego biura, nadal wydzwaniał po wsparcie do adwentystycznego Ośrodka Medialnego w Thousands Oaks w Kalifornii, wiedział bowiem, że przenoszą się do mniejszego obiektu w Simi Valley.

Wreszcie zadzwonił Glenn Aufderhar, prezes Ośrodka. – Widzimy, że Bóg błogosławi Safe TV i że kryje się w niej olbrzymi potencjał – zaczął. – A ponieważ w nowym obiekcie nie trzeba nam aż tylu mebli i zakupione one zostały z darów naszych wyznawców, postanowiliśmy dać je wam za darmo, żeby wesprzeć tę nową, ekscytującą metodę ewangelizacyjną.

Pięknie umeblowana Safe TV, której przyświecały Boże plany na przyszłość, zorganizowała na początek dni otwarte: zjawiło się kilku dygnitarzy, m.in. burmistrzowie miast i gubernator Arkansas. I tak to się zaczęło.

– Programów mamy tyle, że gdyby zaszła taka potrzeba, można by nimi wypełnić dwa, trzy kanały – zapewnia Pardeiro. Nie musimy szukać igły w stogu siana, bo znaleźli się producenci, którzy chcą czynić dobro. Wierzę, że do tego rodzaju audycji doprowadził nas Pan.

W Safe TV nie ma przemocy, golizny ani wulgaryzmów, a jej celem jest wywyższenie Boga, rodziny i ojczyzny. Telewizja stawia sobie za zadanie inspirować i uczyć, zapewniając jednocześnie przyzwoitą rozrywkę na wysokim poziomie. – Nasza strategia – wyjawia Pardeiro – to zdobyć publiczność, następnie zaskarbić sobie jej zaufanie, dalej, zatroszczyć się o jej potrzeby i wreszcie, wskazać jej Zbawiciela.

Teraz, siedem lat później, cuda nadal się zdarzają. Sky Angel, która uruchomi niebawem satelitę mającego objąć zasięgiem cały świat, pozyskała Safe TV, która figurować będzie pośród jej kanałów odbieranych na całym świecie. Ale prawdziwy cud to życie osób zmienione pod wpływem Safe TV.

© Carlos Pardeiro/Ministry Magazine, 1/2004
Tłum. Paweł Jarosław Kamiński/www.adwentysci.waw.pl

 

Carlos Pardeiro piastuje stanowisko prezesa KSBN Safe TV w Springdale w stanie Arkansas.
Przewiń w górę^
Archiwum newsów

Zobacz wiadomości z:

2013 (20)
marca (1)
lutego (14)
stycznia (5)
2012 (115)
2011 (112)
2010 (102)
2009 (23)
2008 (3)
2007 (7)
Nowości video

Szkoła Sobotnia Hope Channel - Lekcja VIII

Nowości audio

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
Zapraszamy do wysłuchania audycji nt. działalności Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Belize i na Jamajce. (09:30) Zapraszamy do wysłuchania audycji nt. Michała Beliny-Czechowskiego, pioniera Adwentyzmu w Europie. (09.14)Zapraszamy do wysłuchania uroczystości ordynacji pastorskiej z Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Warszawie. (58:01)Zapraszamy do wysłuchania radiowego nabożeństwa Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Chełmnie. (57:47)
Zapraszamy do wysłuchania radiowego nabożeństwa Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Giżycku na Mazurach. (58:01)

 


Partnerzy medialni