Nowe studio Telewizji He's Alive
Telewizja He's Alive (On żyje) zakończyła budowę nowego studia telewizyjnego w Spokane w stanie Waszyngton (USA). W uroczystości otwarcia, prowadzonej przez pastora Colina i Mable Dunbar, wzięło udział ponad 50 osób.
– Wciąż potrzeba nam jeszcze około 2,5 tys. dolarów, aby dokończyć izolację i ogrzewanie – poinformował dyrektor stacji Joe Stanfill – ale obiekt daje nam niesamowitą elastyczność, jeżeli chodzi o produkcję poszczególnych programów.
Studio o powierzchni 9 ha, ufundowane z darowizn widzów i przyjaciół, pozwala stacji na kontynuację realizacji takich lokalnych programów jak He's Alive Inside (On żyje wewnątrz), Perspectives (Punkt widzenia) i Empowered (Pełnomocnik). Realizacja lokalnych audycji została wstrzymana, kiedy doraźne studio w Diecezji Górnej Kolumbii musiało zostać przeznaczone na cele administracyjne.
– Oglądanie i filmowanie ceremonii otwarcia nowego studia produkcyjnego było ekscytującym przeżyciem – powiedział Ross Brower, pracujący w telewizji He's Alive na zasadzie wolontariatu – bo byłem świadkiem, jak na terenie tej adwentystycznej diecezji zaczyna się dokonywać dzieło Boże. Przypomniało mi to słowa apostoła Pawła: »Staliśmy się bowiem widowiskiem dla świata« (1 Kor 4,9), ponieważ okiem kamery świat wygląda inaczej”.
Marlo Farlick, jeden z członków założycieli zarządu, opowiedział podczas uroczystości, jak Bóg prowadził dotąd telewizję He's Alive i jakich cudów dokonał.
– Wszystkie te cuda przypominają mi doświadczenie mojej rodziny – rzekł Brower. – Do Chrystusa powróciliśmy dzięki chrześcijańskiej telewizji, kiedy byliśmy zbyt skrępowani, aby powrócić na łono Kościoła.
Na koniec ceremonii Colin Dunbar, pastor lokalnego kościoła w Spokane, poprosił prezbiterów i pastorów okolicznych zborów o podejście do przodu i uklęknięcie. Dunbar zaniósł do Boga prośbę zwłaszcza o błogosławieństwo i prowadzenie stacji. Modlił się o tych widzów, którzy nie uczęszczają do kościoła – o złożonych chorobami, narkomanów i innych.










